JAKIM POWINIEN BYĆ WPRAWNY PIES LEGAWY?
(fragment artykułu z Łowca Wielkopolskiego 1907 r.)

...95 % panów nie ma nawet wyobrażenia co wyżeł umieć powinien, nie wiedzą jak wszechstronnym on być może, jakie nadzwyczajne przysługi nam odda, jeżeli się dobrze z nim obchodzić będziemy i jeżeli jego zdolności prawidłowo wydoskonalimy.

Zdolności naturalne wyżeł musi mieć, to jest nos, pasyą i zdrowa konstytucją. Wyżeł bez tych zalet niema racyi bytu, a więc precz z nim i to im prędzej tem lepiej ! Często słyszałem z ust myśliwych to zdanie: "mój pies sam z siebie wszystko robi". Jest to prawda bo n.p. wystawianie, przynoszenie ubitej zwierzyny i inne zalety, są u wielu psów wrodzone. Odziedziczyły one te zalety od swoich przodków i w reku spokojnego dobrego strzelca mogą być ostatecznie wcale pożyteczne. Niemożliwym atoli jest, aby bez prawidłowej i systematycznej tresury był rzeczywiście doskonałym, aby zawsze i bezwarunkowo wypełniał to, czego od niego żądamy i czego od dobrze ułożonego, wszechstronnego wyżła żądać możemy.

Mamy także tak zwane "cudowne dzieci", z wrodzonym i nadzwyczajnym talentem do muzyki, malarstwa lub innych sztuk pięknych. świat się nad nimi unosi, prorokuje im świetną przyszłość, ale ta przyszłość zwykle smutną bywa, jeżeli te "cudowne dzieci" nie przejdą przez twardą szkołę nauki, jeżeli ten talent, którym je Opatrzność tak suto obdarzyła, przez umiejętną rękę mistrza nie zostanie wydoskonalonym.

Również wyżeł bez tresury, nigdy mistrzem nie będzie, tylko najczęściej partaczem pozostanie. W Niemczech dzięki bardzo znacznej i doskonałej literaturze łowieckiej, dzięki staraniom licznych towarzystw myśliwskich, jest już dzisiaj dużo dobrych i wszechstronnie ułożonych wyżłów. Na publicznych popisach można zobaczyć psy rzeczywiście doskonałe, prawdziwe „Madchen Fur alles”. Szczęśliwi właściciele takich psów żądają i dostają za nie wprost bajeczne sumy, które poniesione trudy przy układaniu psów sowicie im wynagradzają.

Zupełne ułożenie wyżła wymaga długiej i mozolnej pracy, wymaga zamiłowania i cierpliwości. Okładaniem batem lub kijem, kopaniem i targaniem za słuchy psa się nie ułoży. Trzeba poznać naturę psa, jego indywidualność, jego zdolności wrodzone, wykształcać i wydoskonalać takowe, a spokojną energią i bezwarunkową sprawiedliwością, przywiązać psa do siebie tak, że staje się on naszym najwierniejszym przyjacielem.

Znakomity podręcznik o układaniu wyżłów napisał Oberlaender. Książkę tę którą każdy myśliwy i lubownik psów studiować powinien, można nabyć w każdej księgarni. Miejmy nadzieję, że za pośrednictwem naszego Towarzystwa Łowieckiego, przez częstą wymianę zdań myśliwych w naszym kochanym "Łowcu Wielkopolskim" właśnie o psach, tych poczciwych towarzyszach naszych, wyrobi się zamiłowanie do polowania z psem, że będą mogły przyjść do skutku publiczne popisy wyżłów i innych psów łowieckich, popisy takie, które niechętnym i niedowiarkom oczy otworzą…

Źródło:
 Łowiec Wielkopolski; ilustrowany dwutygodnik Organu Towarzystwa Łowieckiego w Poznaniu; Nr 12. Poznań 15 września 1907 r. rok I